28 maja 2018

Szybki obiad, czyli chodzi za mną ryba



Obiad z cyklu szybko, szybko bo właśnie wróciłam z roboty i nie mam czasu na wymyślanie ani na zbyt długie stanie przy garach. Jest to też ten obiad z cyklu zostały mi z wczoraj ziemniaki
Obiad składający się z ryby, ziemniaków i sałatki czyli pełny Polski talerz.
Od kilku dni chodziła za mną ryba z grilla, ale że mamy środek tygodnia i nikomu nie chce się rozpalać grilla zrobiłam rybę w piekarniku.
Prosty i szybki sposób na pełnowartościowy posiłek.

Pieczony łosoś z masłem i koperkiem
2 porcje łososia
sól, pieprz
łyżeczka ziół prowansalskich
4 małe łyżki masła
kilka gałązek kopru
szczypta suszonych pomidorów (przyprawa)
garść płatków migdałowych
4 ząbki czosnku
4 łyżeczki oliwy z oliwek

Piekarnik rozgrzej do 180 stopni C opcja góra/dół
Rybę należy umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym lub lnianą ściereczką.
Ułożyć w naczyniu żaroodpornym i doprawić solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi i suszonymi pomidorami.  Ułożyć gałązki kopru, po ząbku czosnku, posypać płatkami migdałowymi i ułożyć po kawałku masła. Na koniec polać oliwą z oliwek. Można też dodać odrobinę skórki z cytryny.
Wstawić do piekarnika na ok 20 minut.
Gdy podajemy upieczoną gorącą rybę, dobrze jest skropić ją świeżym sokiem z cytryny.

W między czasie podsmażyć na patelni ugotowane wcześniej ziemniaki...
...a następnie zrobić sałatkę:

sałatka "pomidory ze śmietaną"
1 pomidor
odrobina zielonego szczypiorku
200 ml śmietany
sól

Pomidora należy sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić na drobne kawałki. Szczypiorek pokroić i dodać do pomidorów. Wszystko posolić i wymieszać odstawić na 3 -5 minut aż pomidory lekko puszczą sok. Wszystko zalać śmietaną i wymieszać.

Smacznego :) 

5 marca 2018

Serniko- biszkopt z brzoskwiniami



Zgubiłam ładowarkę do aparatu i nie mogę (póki co) robić zdjęć aparatem wrrrr. I niech się ta zima już skończy bo zwariuję. Już chcę ciepła, chcę jechać do sklepu i kupić kilka skrzynek kwiatów, drzewek i sadzonek. I tak bym się pobawiła w tej ziemi łopatką i grabkami. I tak bym sobie wyszła w słoneczny, ciepły niedzielny poranek z kawą. Usiadła na huśtawce przed domem. Dobra no już już nie marudzę....no ale mi ciągle zimno.


Serniko- biszkopt z brzoskwiniami to eksperyment. Zrobiłam to ciasto między smażeniem kotletów schabowych a robieniem sałatki do obiadu. Wszystko trwało 10 minut. W brew pozorom to bardzo łatwe i szybkie ciasto, bo ja takie najbardziej lubię robić.  

Składniki

Tortownica z odpinanym kołnierzem o średnicy 20 cm wysmarowana masłem i wyłożona papierem do wypieków.
7 połówek brzoskwiń

masa biszkoptowa
5 jajek
szklanka (200 g) cukru
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
szklanka (200 g) mąki
1 płaska łyżka stołowa proszku do pieczenia

masa serowa
ok 400 g białego sera z wiaderka 
4 jajka
1/2 paczki budyniu waniliowego lub śmietankowego
ok 3-4 łyżki cukru
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią

Sposób przygotowania

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni Celsjusza góra/dół (bez termoobiegu)
Do przygotowanej wcześniej tortownicy ułożyć na dnie połówki brzoskwiń.
Jajka rozdzielić żółtka od białek, białka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na sztywny krem. Nie przerywając miksowania dodawać po żółtku. Na koniec dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Zmniejszyć obroty w mikserze i wymieszać mąkę z ubitą pianą. 
Przelać gotową masę do tortownicy.
Przygotować masę serową. Ser zmiksować z cukrem i cukrem waniliowym, dodać całe jajka. Na koniec dodać budyń (budyń musi być w proszku). Masa będzie rzadka i o to chodzi. Wlać ją na sam środek masy biszkoptowej. Ser opadnie na dno tortownicy a masa biszkoptowa będzie na górze ciasta. Wstawić całość do piekarnika i piec 60 minut. Gdy się upiecze wyłączyć piekarnik i uchylić drzwiczki. Nie wyciągać ciasta z piekarnika przez ok 1,5 godziny. 

Mała uwaga: w związku z tym że masa jest bardzo rzadka może się zdarzyć że podczas pieczenia wypłynie (ucieknie ) z foremki, dlatego dobrze jest podłożyć większe naczynie pod tortownicę.

Smacznego :) 


28 lutego 2018

Sernik na zimno z malinami i borówką



    To chyba pierwsze ciasto które zrobiłam jako nastolatka. Pamiętam że tamten, robiłam z serków homogenizowanych, waniliowych. Na spodzie były okrągłe biszkopty a wierzch był suto okraszony truskawkami i to wszystko było zalane truskawkową galaretką...bajka. Smak dzieciństwa, który zawsze będzie mi się kojarzyć z upalnym latem. Tak bardzo tęsknie za ciepłem że musiałam zrobić ten sernik.
Nie zdążyłam zrobić zdjęcia całego sernika, ale udało mi się uratować ostatni kawałek, także ten...

Sernik na zimno z malinami i borówką

składniki:
ok 10 szt biszkoptów okrągłych lub podłużnych
1 opakowanie galaretki (użyłam truskawkowej ale można malinową lub inną)
2 płaskie łyżki żelatyny
1/3 szklanki gorącej wody
200 ml śmietanki 30%
500 g sera białego z wiaderka użyłam z Wielunia
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
3-4 łyżki cukru ( w zależności czy lubisz bardziej lub mniej słodkie)
200 g malin
100 g borówek


sposób wykonania:
Dno tortownicy o średnicy 20 cm wyłożyć biszkoptami. Zrobić galaretkę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odstawić do wystygnięcia. W kubeczku lub szklance rozpuścić żelatynę, odstawić.

Śmietankę ubić na sztywno dodać ser, cukier waniliowy i cukier, wymieszać dokładnie mikserem. Na koniec wlać rozpuszczoną żelatynę, wymieszać.

Gotową masę serową przelać do tortownicy na biszkopty. Wstawić do lodówki na ok 1 godzinę.
Gdy masa się zetnie wyjąć sernik z lodówki i ułożyć na nim owoce. Zalać lekko tężejącą galaretką i schować ponownie do lodówki aż stężeje.

Smacznego :)



2 listopada 2017

Ciasto na jesienną depresję

Często słyszy się taki dialog:
-ach tak się dzisiaj źle czuje, głowa mnie boli, ciśnienie mam chyba niskie....
-to wszystko od pogody

Ostatnimi czasy mało udzielam się tu, na blogu.  I powiem szczerze, że nie jest mi z tym dobrze. Chciałabym mieć więcej czasu na robienie zdjęć. To moja wielka pasja gotowanie, potem przygotowywanie potrawy do sesji, wybieranie najlepszego zdjęcia i na końcu opracowywanie posta.
Nie będę się tłumaczyła dlaczego tak mało ostatnio dodaje przepisów, bo to przecież prozaiczny powód. Nie mam czasu, nie mam cholernego czasu. Mam swoją pracę. Mój blog nie żyje z reklam. Nie rekomenduje niczego ani na blogu ani na swoich social mediach. Tak, jestem chyba jakaś nienormalna :)  Ale z drugiej strony tak sobie myślę że powinnam jednak bardziej się angażować, nie mówię tu o reklamach. Chodzi mi o to, że człowiek bez pasji, bez zainteresowań jest strasznie nieszczęśliwy. Widzę to po mojej rodzinie po znajomych i po sobie. Świat jest pełen ludzkich dramatów, ale gdy się o nich bardzo długo myśli można popaść w depresję. Czasem lepiej nie myśleć. Można nawet dziergać serwetki na szydełku, zbierać znaczki czy monety, być sportowcem, wędkarzem, pisać wiersze lub malować obrazy, sprzątać, robić metamorfozę sypialni, zatrzymać się w lesie. Czasem praca zawodowa może być pasją (znam takich)   Nie ważne co się robi, ważne żeby robić cokolwiek innego niż rozmyślać o sensie istnienia.  Taką mam ostatnio refleksje. To wszystko pewnie przez tą pogodę ;)



Biszkopt z gruszkami i syropem klonowym

Składniki:
3 jajka
1/2 szklanki (100 gram) cukru
1 łyżka esencji waniliowej lub cukier waniliowy
1/2 szklanki  (100 gram) mąki przesianej przez sitko
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
2 stołowe łyżki rozpuszczonego, wystudzonego masła
2 średniej wielkości gruszki

tortownica o średnicy 20 cm
odrobina masła i bułka tarta do oprószenia tortownicy

do polania syrop klonowy

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C opcja góra dół (bez termoobiegu)

Tortownicę wysmaruj masłem i oprósz bułką tartą.
Gruszki obierz i pokrój w ósemki. Ułóż kawałki owoców na dnie tortownicy.

Białka ubij z cukrem i esencją waniliową lub cukrem waniliowym na biały krem. Ubijając dodawaj po jednym żółtku. Potem mąkę i proszek do pieczenia. Mieszając wlej masło. Wszystko wymieszaj do połączenia składników. Tak przygotowanym ciastem zalej gruszki. Wstaw tortownicę do rozgrzanego piekarnika i piecz ciasto ok 50 minut do "suchego patyczka".
Po upieczeniu wyciągnij ciasto z piekarnika i odczekaj aż przestygnie. Przed podaniem polej ciasto syropem klonowym. Jeśli nie lubisz lub nie masz syropu można posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)

4 września 2017

Papryka faszerowana z pomidorowym pesto


 Robiłam kiedyś faszerowaną paprykę na dwa sposoby pokazywałam ją Wam tutaj klik.
Jednak tą zrobiłam nieco inaczej i jest wspaniała.

4 duże czerwone papryki
2 łyżki oleju
8 łyżeczek pomidorowego pesto
ok 600 g mięsa wieprzowego zmielonego (może być szynka, karkówka lub łopatka, mogą być też różnego rodzaju mięsa)
1 cebula pokrojona w kostkę
1 marchewka starta na grubej jarzynce
sól, pieprz
3-4 ząbki czosnku
5-6 suszonych pomidorów w oliwie pokrojonych w kosteczkę
1 puszka pomidorów
szklanka passaty lub 2 łyżki koncentratu pomidorowego
szczypta bazylii lub oregano
8 łyżek kwaśnej śmietany 18%
8 łyżek mozzarelli startej na tarce
8 łyżeczek startego parmezanu
8 łyżeczek oliwy z oliwek dobrej jakości

Na rozgrzanym oleju podsmaż cebulę i marchewkę. Dodaj mięso i dopraw przyprawami. Dodaj rozgnieciony czosnek i suszone pomidory. Wymieszaj i podsmażaj 5 minut. Przykryj pokrywką i duś mięso ok 15 minut co jakiś czas mieszając.
Gdy mięso się udusi dodaj pomidory oraz passatę. Dusić jeszcze pod przykryciem ok 10-15 minut.

W tym czasie przygotuj paprykę: umyj i przekrój na pół, wytnij gniazda nasienne. Każdą połówkę wysmaruj wewnątrz pesto. Napełnij nadzieniem mięsnym. Na wierzch połóż łyżeczkę śmietany i posyp serami. Skrop oliwą i oprósz bazylią. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C i piecz ok 30-40 minut.

Smacznego :)



Zapiekanka ziemniaczana ze szpinakiem i sosem beszamelowym


Taka zapiekanka jest bardzo fajnym dodatkiem do mięsa. Ja najbardziej lubię ją z kefirem lub maślanką. Świetnie też smakuje z sadzonym jajkiem. Jest delikatna w smaku. W związku z tym że ziemniaki są surowe musi się piec co najmniej godzinę.

Składniki:
4-5 ziemniaków
5 garści młodego szpinaku
1 cebula pokrojona w piórka
sol i pieprz

sos beszamelowy 
150 g masła
1 łyżka mąki
ok 1.5 szklanki mleka
szczypta gałki muszkatołowej
sól
3-4 łyżki żółtego sera startego na tarce
łyżka pokrojonej drobno pietruszki

Ziemniaki obierz i pokrój na cieniutkie plasterki najlepiej na takim ustrojstwie do szatkowania warzyw.
Przygotuj sos: w rondelku lub patelni rozpuść masło, wsyp mąkę i mieszaj. Wlej mleko i cały czas mieszaj aż uzyskasz dość gęstą konsystencję. Dopraw gałką i solą. Odstaw.
W naczyniu żaroodpornym ułóż warstwami ziemniaki, które należy doprawić solą i pieprzem następnie szpinak i cebulę, znowu ziemniaki, pieprz i sól, szpinak i cebula. Na wierzchu ostatnią warstwę ziemniaków zalej sosem beszamelowym i posyp serem oraz pietruszką.  
 Wstaw do piekarnika nagrzanego do 170 st. C i piecz ok 60 minut. Gdy wierzch zacznie się mocno rumienić przykryj folią aluminiową.
Smacznego :) 

3 września 2017

Bardzo dobra szarlotka pod migdałową chmurką


Próbuję się skupić i napisać przepis na "Bardzo dobrą szarlotkę pod migdałową chmurką", ale nie mogę bo jesień idzie, szkoła się zaczyna i ja swoim starym zwyczajem słucham "mojej" muzyki i robię porządki w domu. Na szczęście wszyscy już są (pozjeżdżali się) a ja mogę w spokojności upiec ciasto i zrobić domową pieczeń albo ugotować rosół. Znowu możemy usiąść w niedzielę przy stole i zjeść razem obiad. Jestem spokojna.
Jeżeli jesień, to szarlotki a jak że. Ta jest naprawdę improwizacją. Wyszła taka dobra, że musiałam zapisać składniki bo będę ją robić częściej i Wam bardzo polecam.


Składniki:
ciasto kruche
150 g zimnego masła
280 g mąki
150 g cukru
7 żółtek ( z białek będzie chmurka)
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

nadzienie
5-6 średnich jabłek obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
garść winogron
łyżka cukru
łyżeczka przyprawy do piernika

chmurka czyli beza
7 białek
200 g drobnego cukru
2 łyżki soku z cytryny
łyżeczka mąki ziemniaczanej

3 łyżki migdałów bez skórki
4 ciasteczka owsiane

Masło pokroić w drobną kostkę i zagnieść z mąką, żółtkami, cukrem,śmietaną, solą i proszkiem do pieczenia. Ciasto szybko zagnieść i uformować w kulę.
Brytfankę wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Wyłożyć ciastem całą blaszkę.
Ułożyć plasterki jabłek i winogrona. Posypać owoce cukrem i przyprawą do piernika.

Ubić pianę tak aby była sztywna, biała i błyszcząca. Miksując dodawać partiami cukier. Na koniec wlać sok z cytryny i wsypać mąkę ziemniaczaną. Wymieszać. Rozsmarować pianę na owocach.
Migdały i ciasteczka zmielić na drobno. Oprószyć mieszanką migdałową pianę.
Wstawić ciasto do pieca nagrzanego do 180 st. C Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 140 st. C i piec 75-80 minut. Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i pozostawić do wystygnięcia.

Smacznego :)






11 lipca 2017

Ciasto ucierane z nektarynką




Ciasto, które zrobiłam jest niezwykle proste i smaczne. Jest idealne na lato, bo nie wymaga długiego przygotowania w gorące dni w nagrzanej kuchni. Jest pyszne z wszelkimi owocami, których w sezonie mamy przecież pod dostatkiem. Można też użyć mrożonych owoców, których nie rozmrażamy przed użyciem. Wtedy jednak czas pieczenia wydłużamy o ok 10 minut.

Ciasto ucierane z nektarynką

Składniki

200 ml kwaśnej śmietany 18% lub jogurtu greckiego
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
180 g miękkiego masła
300 g cukru
2 łyżeczki skórki z cytryny
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy
3 jajka
3 duże nektarynki (można zastosować inne owoce np. agrest, porzeczka, jagody, maliny czy wiśnie)
380 g mąki

Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzej do 180 stopni C
Śmietanę wymieszaj z proszkiem do pieczenia i odstaw (mieszanka urośnie jak drożdże) 
W drugiej misce zmiksuj masło z cukrem.  Mieszając dodaj skórkę z cytryny, ekstrakt waniliowy lub cukier waniliowy i jajka. Wlej śmietanę, wymieszaj. Na koniec wsyp mąkę i wymieszaj do połączenia składników.
Nektarynki umyj i pokrój w grube plastry. 

Brytfankę o wymiarach ok. 15x22 cm wysmaruj masłem i wyłóż papierem do wypieków lub obsyp bułką tartą.  Przelej ciasto do foremki i ułóż plastry owoców na cieście. Posyp odrobiną cukru. Wstaw do rozgrzanego piekarnika na 45-50 minut.
Upieczone i wystudzone ciasto oprósz cukrem pudrem (można ten etap ominąć)

Smacznego :)

21 maja 2017

Sernik z mango


Nie będę oryginalna jeśli powiem że to (znowu) najlepszy sernik jaki jadłam. Każdy domowy sernik jest dla mnie najlepszym deserem jaki można zjeść w niedzielne lub świąteczne popołudnie z filiżanką kawy lub herbaty
Jestem fanką domowych serników. Kocham je.

Sernik z mango

Przygotować tortownicę o wymiarach ok 18-20 cm. Wyłożyć sód papierem do wypieków.
Piekarnik włączyć na 160-170 stopni Celsjusza-opcja góra/dół (bez termoobiegu)

składniki:
-spód
100 g herbatników Petit Beurre lub innych
ok 100 g masła
garść płatków migdałowych

-masa serowa 
ok 500 g białego sera z 'wiaderka" ja użyłam Wieluńskiego
200 g cukru
1 cukier waniliowy z prawdziwą wanilią lub łyżkę esencji waniliowej
3 łyżki budyniu waniliowego lub śmietankowego
200 g pulpy z mango lub jeśli nie mamy pulpy można zmiksować miąższ z dwóch owoców mango + dodatkowo ok 3 łyżek na dekorację
4 jajka "zerówki"

sposób przygotowania:

ciasteczka zgnieść, pokruszyć na drobne kawałki, dodać rozpuszczone, gorące masło i płatki z migdałów. Wszystko wymieszać i wyłożyć do tortownicy. Ugnieć równomiernie i odstawić.

Masa serowa: do miski wrzucić ser, cukier, cukier waniliowy lub esencję, budyń w proszku, pulpę z mango.Wymieszać łyżką lub mikserem. Dodać jajka i zmiksować.

Przelać masę serową na spód z herbatników. Na wierzchu zrobić kilka kleksów z mango i rozprowadzić wykałaczką.
Wstawić sernik do piekarnika na ok 60-70 minut.
Sernik ma być ścięty na bokach a będzie lekko galaretowaty w środku. Wyłączyć piekarnik i uchylić drzwiczki. Nie wyciągać sernika do momentu aż całkowicie wystygnie.

Smacznego!


7 maja 2017

Ciasto marcepanowe z gruszką

Od kilku dni codziennie rano budzi mnie dziwny dźwięk. Nieokreślony, denerwujący i zagadkowy. Jakieś wielkie i głośne ptaszysko. Wrona zamieszkała na naszym podwórku i ranek w ranek drze japę. To nie wszystko. Upodobała sobie jedno okno, w które wali dziobem jak szalona, jak dzięcioł. To jeszcze nie wszystko. Ostatnio mój mąż poinformował mnie  wiesz, rano wychodzę do pracy, patrzę a na twoim samochodzie siedzi ta wrona z koleżanką i dziobią w dach!   Shit!  Na moim samochodzie?!  Mojego dachu!? Jak to? Nie! To już jest naprawdę podłość. Takie uroki życia codziennego na wsi. Nie tylko wrona daje się we znaki. Ostatnio dopadła nas zima, ale to chyba nie tylko nas, jak ogólnie wiadomo. Połamało nam kilka drzew i to całkiem sporych. Wiosna nie chce przyjść, o tej porze roku zazwyczaj było już zielono i ciepło. Dziś jeszcze chodzę w swetrach, płaszczu i czasem nawet zakładam czapkę. 
 tak było 19.04.2017

a tak 03.05.2017

Po dość długiej i nieplanowanej przerwie na blogu, chciałabym znowu mieć wprawę w tej jakże czaso i pracochłonnej odmianie mojego życia codziennego. Nie ukrywam że prowadzenie blaga, który już istnieje 5 lat! (tak w maju mija 5 rok, kto nie wierzy niech sprawdzi archiwum :) jest dla mnie ogromną przyjemnością. Kiedy zakładałam bloga nie zdawałam sobie sprawy jaka to trudna ale bardzo przyjemna sprawa. Koniecznością jest tu systematyczność, której u mnie niestety nie ma. Za co bardzo przepraszam osoby, które są moimi stałymi gośćmi :) Nie jestem typową blogerką, która blogowaniem zarabia na życie. To nie jest moja praca zawodowa. A szkoda, bo to świetna sprawa. Ale nie jestem zawiedziona tą sytuacją, bo blog to tak naprawdę moje oderwanie się od codziennych spraw, "mój papierosek".  Nie chcę być jakaś nachalna i prosić o lajki, suby i komentarze. Szczerze mówiąc nawet mnie to wkurza, gdy ktoś o to prosi. Nie pokazuję Wam, jak wypróbowałam mikser, patelnię firmy ixiński czy przyprawy albo cebulę z marketu żuczek czy motylek. Internet pełen jest rekomendacji i postów sponsorowanych. U mnie tego nie zobaczycie. Jeśli coś pokazuję to dlatego że sama to kupiłam i uważam że jest godne polecenia. Pisma zgłaszające się do mnie po przepis ze zdjęciami, myślą że mnie spotkało wielkie szczęście, że mogę im zrobić "artykuł". Oni oczywiście zdają sobie sprawę, że wszystko kosztuje, składniki, czas wykonania, praca nad zdjęciami, stworzenie przepisu itd. Do tej pory nie dostałam grosza za pracę jaką wykonałam. 
Dlatego właśnie cenię sobie wolność w prowadzeniu bloga, bo jeśli coś się robi dla pasji to jest pasją i daje radość. Natomiast jeśli pasja zamienia się na serwis reklamowy, to już się staje pracą. Tak to wygląda z mojej strony. 





Ciasto marcepanowe z gruszką jest wilgotne i ciężkie, to za sprawą dużej ilości soczystych gruszek. Marcepan dodaje charakterystycznego migdałowego smaku. Dzięki warstwie migdałów, cukru i masła wierzch jest, słodko chrupiący. 


składniki:
4 łyżki mąki
1 mała łyżeczka proszku do pieczenia
1 mała łyżeczka przyprawy do piernika
4 łyżki cukru
garść rodzynek

100 g masy marcepanowej
4 łyżki roztopionego masła (ok. 100 )
4 jajka
1 łyżka esencji waniliowej
3-4 gruszki

dodatkowo:
garść płatków migdałowych
garść cukru
kilka plasterków najlepiej zmrożonego lub bardzo zimnego masła

sposób przygotowania:
Wymieszaj wszystkie składniki suche tj: mąka, proszek do pieczenia, przyprawa, cukier i rodzynki. 
W osobnej misce wymieszaj najlepiej mikserem masę marcepanową (można ją wcześniej zetrzeć na tarce o grubych oczkach) z roztopionym i przestudzonym masłem. Dodaj jajka i esencję waniliową-wymieszaj. Składniki suche połącz z mokrymi i wymieszaj. 
Tortownicę o średnicy ok 20 cm wysmaruj masłem i wyłóż papierem do wypieków. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni (bez termoobiegu). Na dnie tortownicy ułóż obrane i pokrojone gruszki. Wlej na owoce ciasto. Wierzch posyp płatkami migdałowymi cukrem i ułóż wiórki zimnego masła.
Wstaw ciasto do rozgrzanego piekarnika i piecz ok 60 minut. Gdy ciasto zacznie się rumienić w trakcie można je przykryć folią aluminiową.
Upieczone ciasto smakuje najlepiej jak całkowicie przestygnie.

Smacznego!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...