12 września 2012

Dynia, dynia, dynia :)



W zasadzie z dyni można zrobić wszystko. Powidła, makaron z dynią, ciasto dyniowe, marynowaną i wiele innych potraw. Nawet lampę można zrobić, co chyba najbardziej podoba mi się jesienią. 
Stawiam w oknie zapaloną głowę dyni i patrzę jej prosto w oczęta i myślę sobie : biedna ta dynia, tak zimno a ona musi marznąć na tym mrozie...


Kupiłam dynię na targu za 8 zł, kupiłam też borówkę z której zrobię powidła, ale to w następnym poście.
Podzieliłam się z Mamą tą piękną dynią, bo dla mnie była za duża. Więc z połowy dyni zrobiłam  kolację dla 3 osób. Dynia sama w sobie ma trochę nijaki smak, więc za namową jednego fajnego kucharza z tv (niestety nie wiem jak się nazywa, jak odnajdę to podam źródło) dynię można połączyć z boczkiem, ziołami, czosnkiem i grzankami.

Gotowana na parze dynia, z dodatkiem boczku, świeżych ziół i grzanek.
1/2 małej dyni
ok 150 g wędzonego boczku
chlust oliwy
ząbek czosnku
świeże zioła np rozmaryn, szałwia, bazylia
papryczka chili lub słodka jeśli ktoś nie lubi ostrego
1 gruba kromka czerstwego chleba


Wydrąż z dyni "watę z pestkami" obierz ze skóry, pokrój jak lubisz, ugotuj ją na parze. Gotuj ok 15 minut.
Na patelni rozgrzej oliwę, pokrojony w kostkę boczek, dodaj świeże zioła, paprykę i smaż przez chwilę, w między czasie pokrój chleb w kostkę i zmiel go w malakserze. Wrzuć zmielony chleb do podgrzanego boczku i podsmaż do czasu aż się zrumieni. Wrzuć do tego całego bałaganu ugotowaną na parze dynię. Dopraw solidnie solą i pieprzem.
Smacznego!

Przepis uczestniczy w akcji : Dynia" , którą organizuje Beatrice :)

Dzięki Monice już wiem jak się nazywa ten fajny kucharz : Nigel Slater
Pozdrawiam :)

15 komentarzy:

Aga pisze...

Masz rację, że wszechstronność dyni jest ogromna, cudownie się łączy zarówno ze smakami słodkimi jak i wytrawnymi. Wspaniale wygląda u Ciebie na tej żeliwnej patelni..

asiawhitekitchen pisze...

Bardzo dziękuje :)

Brenia pisze...

Ja jeszcze dyni w tym roku nie kupiłam..
bardzo ciekawe połączenie :)

asieja pisze...

dynie są fajne, bardzo. mi najbardziej smakuje zupa krem albo dynia w kawałkach i w dużej ilości przypraw upieczona :-)

mojetworyprzetwory pisze...

I ja dziś szaleję z dynią, muszę tylko odejść od kompa i działać!!! Pysznie u Ciebie!

Monika Chrzanowska pisze...

Jeżeli dobrze pamiętam to wspomniany kucharz nazywa się Nigel Slater :)

asiawhitekitchen pisze...

Moniko, dzięki Ci. Nie mogłam za cholerę sobie przypomnieć:)

Gosia pisze...

Asiu! Zestawienie kolorów cudne - a ostatnie foto świetne :)

asiawhitekitchen pisze...

Dzięki :)

Beatrice pisze...

Zestawienie absolutnie fenomenalne i szczerze mówiąc jestem niezmiernie ciekawa tego połączenia smaków! Kolorystycznie wygląda cudownie!

Paulina pisze...

ale to musi świetnie smakować! :)

krystyna pisze...

Cześć kochanie.
Ta połówka z którą się ze mną podzieliłaś jest już pod postacią dżemu z jabłkiem i cytryną,smak jest boski.Zimowa konsumpcja zagwarantowana.A swoją drogą połączenie dyni z wędzonym boczkiem jest dość odważne,podziwiam twoją odwagę,zresztą wiem po kim ją masz.
Potrawa wygląda pysznie,i napewno taka była.

asiawhitekitchen pisze...

Dzięki kochana za odwiedziny, cieszę się że chociaż wirtualnie do mnie zaglądasz :). A dżem... a jak że, muszę spróbować czy aby nie mdły:) (żartuję, na pewno jest pyszny, jak wszystko zresztą) Całusy :)

Potravel pisze...

Zapraszam serdecznie na konkurs z dynią w roli głównej. Do wygrania super nagrody. Więcej szczegółów u mnie na blogu. Pozdrawiam Agnieszka
Potravel

http://potravel.pl/2013/10/26/konkurs-z-super-nagrodami/

Ewasica pisze...

Co do dyni to jeszcze nie zawitała do mojej kuchni, ale jestem na dobrej drodze,żeby to zmienić ;-) Widzę,że mam identyczne trampki,wiec teraz...brakuje mi tylko dyni ;) Pozdrawiam gorąco!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...