3 kwietnia 2013

Ryba po grecku i ulubiony film


  Ilekroć przypomina mi się potrawa o nazwie musaka, pierwsze skojarzenie to odpowiedź  "..mózg ssaka ? co to takiego ?..."  Ilekroć przyrządzam rybę po grecku przypomina mi się film "Moje wielkie greckie wesele". Kto oglądał, wie o co chodzi. To jeden z tych filmów, który mogłabym oglądać co jakiś czas i chyba nigdy mi się nie znudzi.  To wspaniała komedia gdzie bohaterowie - Grecy, mieszkają w Ameryce. Senior rodu Portokalos, jest bezapelacyjnie patriotą w stu procentach. Uważa że każde słowo pochodzi od Greki. Mało tego, potrafi zawsze to logicznie wytłumaczyć.  Ma też swoje różne dziwactwa np. wierzy w uzdrawiającą moc Windexu (płynu do szyb), co niejednokrotnie udowodnił. Ogromna Grecka rodzina, dzieci, kuzyni, ciotki, wujkowie, babcia i jeden Amerykanin,  który chce wkupić się w łaski greckiej rodziny bo zakochał się w Greczynce o imieniu Tula. Każdy z nich jest niesamowity i sprawia że uśmiech widza nie znika. Jedzenie w tym filmie gra jedną z głównych ról. Grecy ciągle jedzą, mówią o jedzeniu, żyją dla jedzenia i wszystko kręci się wokół jedzenia.



A ja sobie dziś zrobiłam rybę po grecku. Dawno jej nie robiłam i muszę to zmienić.
Użyłam dwóch rodzajów ryb - sandacza i karpia, ale można użyć innej ulubionej ryby.

1 sandacz ok 1000 g
1 karp ok 500 g
3 marchewki
2 pietruszki w korzeniu
kawałek selera
2 duże ząbki czosnku
kawałek pora
1 cebula
1 puszka pomidorów
1 duża łyżka koncentratu pomidorowego
100 ml oliwy lub oleju rzepakowego
2 łyżki octu (użyłam winnego 8%)
sól
pieprz
1 łyżeczka cukru
2-3 liście laurowe
2-3 ziela angielskie
odrobina mąki

Filety ryby dopraw solą i pieprzem. Obtocz w mące i usmaż na głębokim oleju. Odstaw.
Cebulę, por i czosnek pokrój w drobną kosteczkę. Resztę warzyw: marchewkę, pietruszkę i seler zetrzyj na grubej tarce.  W garnku (najlepiej teflonowym lub z grubym dnem) podgrzej oliwę i wrzucaj wszystkie warzywa. Cebulę, czosnek, por, marchewkę, pietruszkę i seler. Podsmażaj warzywa kilka minut, a następnie dodaj pomidory w puszce oraz koncentrat pomidorowy. Dodaj ocet i cukier. Dodaj liście laurowe, ziele angielskie oraz sól i pieprz. Duś pod przykryciem na małym ogniu ok 30-40 minut. Jeśli warzywa będą przywierać można podlać odrobina wody.
Gdy warzywa będą miękkie układaj w naczyniu warstwami rybę i sos warzywny. Można jeść na gorąco i na zimno.
Smacznego !




"Moje wielkie greckie wesele"
reżyseria: Joel Zwick
produkcja: Kanada/USA
premiera: 7 luty 2003 (Polska) 22 luty 2002(świat)
Zwiastun filmu tutaj

6 komentarzy:

Beatrice pisze...

Robię praktycznie tak samo rybę po grecku. Zazwyczaj z dorsza, ale w sumie muszę spróbować z karpiem, bardzo mnie ciekawi. A i film bardzo lubię, taki bardzo przyjemny i można oglądać kilka razy bez poczucia nudy :)

asia white kitchen pisze...

Tak to prawda, ja go widziałam chyba z piętnaście razy i zawsze się uśmieję do łez.

bartoldzik pisze...

Mnie się wybitnie kojarzy taka ryba z Bożym Narodzeniem, ale patrząc za okno to chyba też zrobię ;-)
Z sandaczem jest wyśmienita!!!

Antenka pisze...

uwielbiam taką rybkę:) wyśmienita!

ksiądz pisze...

rybka rybkę goni

Madzia pisze...

ja tez uwielbiam ten film !! a rybka wyglada bardzo apetycznie :D Pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...