14 lutego 2015

Sernik wiśniowy na piernikowym spodzie z konfiturą wiśniową


I tak wielkimi krokami zbliża się wiosna. Mogę się teraz narazić stwierdzeniem że ja naprawdę nie lubię wiosny. Lubię grudzień i styczeń a potem lubię maj, czerwiec itd... Wolę już listopad niż marzec i kwiecień. Źle mi się kojarzy. A to za zimno, a to że jakieś ciśnienie do bani, a że pada i wieje. Śnieg z deszczem, a tu świeci słońce. No zwariować można. Nie lubię i już.
A najbardziej nie lubię jak ktoś nie lubi serników. Niestety dopadło mnie to, bo w moim domu jestem samotnym skrytożercem serników. W związku z tym upiekłam sobie mini sernik. Połowa poszła "do dobrych ludzi" a połowę może jakoś zmęczę.

Sernik ten upiekłam z przyczyn prozaicznych, z przyczyn najwyższej potrzeby. Marzył mi się wielki, kawał sernika z gorącą kawą w kubku :)
Jak znam życie to na tym kawałku się skończy. No ale co zrobić, gdy potrzeby są tak silne.
Spód sernika to zmielone pierniczki "Katarzynki" Zawsze coś mam w szufladzie, co można wykorzystać na spód. Suszone wiśnie, które dostałam jeszcze ze świąteczną paczką zamoczyłam w herbacie.  Wierzch ukoronowałam pysznymi konfiturami wiśniowymi. Jest lekki, niezbyt słodki, przyjemnie kwaskowy (bo wiśnie) i w ogóle boski ;)




 Sernik wiśniowy na piernikowym spodzie z konfiturą wiśniową

Składniki
Spód:
1 opakowanie pierniczków typu "Katarzynki" lub z tego przepisu ok 100 g
2 łyżki masła

Masa serowa:
dużą garść suszonych wiśni zamoczonych w 150 ml gorącej herbaty
500-600 g sera twarogowego 2 krotnie zmielonego lub z "wiaderka"
200 g serka Philadelphia
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego lub esencji waniliowej albo cukier z prawdziwą wanilią
4 łyżki cukru
4 jajka
2 łyżki rozpuszczonego masła (przestudzonego)
otarta skórka z połowy cytryny
2 łyżki skrobi ziemniaczanej lub budyniu waniliowego

Dodatkowo:
dwie łyżki konfitury wiśniowej (musi być dość gęsta)

Sposób przygotowania:
Piekarnik rozgrzać do 160 stopni Celsjusza (bez termoobiegu) Opcja góra i dół.
Przygotować małą foremkę z odpinanym kołnierzem o średnicy 18 cm lub zbliżonej. Gdy będzie większa sernik przy tych proporcjach będzie niższy. Spód foremki wyłożyć papierem do wypieków.

Pierniczki zmielić w blenderze na "piasek". W rondelku lub patelni rozpuścić masło, dodać pokruszone pierniczki i wymieszać. Spód tortownicy wyłożyć masą maślano-piernikową, dociskając dokładnie dno. Odstawić.

Wiśnie odcedzić na sitku.
W misce wymieszać (można łyżką) ser twarogowy, serek Philadelphia,  ekstrakt lub esencję waniliową, cukier, rozpuszczone masło. Dodawać po jednym jajku, wmieszać i po kolei resztę jajek. Dodać jeszcze skórkę z cytryny, skrobię ziemniaczaną i odcedzone wiśnie. Wszystkie składniki wymieszać aż się połączą.
Przelać masę do tortownicy.  W małym naczyniu wymieszać konfiturę i układać małe kleksiki na masie serowej. Patyczkiem zrobić "esy floresy" Część konfitury wpadnie do środka a część zostanie na wierzchu.
Wstawić sernik do rozgrzanego piekarnika i piec ok 1,5-2 godzin. Po ok 40 minutach zmniejszyć temperaturę do 130 stopni. Nie otwierać piekarnika i nie wyciągać sernika z pieca. Pod koniec pieczenia sernik powinien być ścięty na brzegach a lekko galaretowaty w środku.
Po upieczeniu uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić tam sernik do całkowitego wystygnięcia. Najlepiej na kilka godzin.
Sernik przechowywać w lodówce. Przed spożyciem wyciągnąć z lodówki na ok 40 minut, wtedy najlepiej smakuje.

Smacznego :)




3 komentarze:

Kinga Łucja pisze...

Smacznie ;)

Kamciss pisze...

Przepysznie wygląda! :)

gin pisze...

Zdecydowanie bosko wygląda :)
Ja też kocham serniki, C. woli, niestety, inne ciasta... Ale ciągle nad tym pracuję ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...