20 września 2013

Jesienne nastroje i ciasto pomarańczowe


W pracy obok mojego biurka stoi drugie, przy którym siedzi starszy, siwiutki z brodą i wąsami (jak Św. Mikołaj, którego wszyscy kochają i podobno wymyśliła go coca - cola) starszy pan. To nasz księgowy. Jest typowym księgowym, który wszystko wie i na wszystko ma odpowiedź. Jak to księgowy. Tyle że On naprawdę wszystko wie. Przy tym wszystkim jest niezwykle skromny. Bardzo mi imponuje jego wiedza i tak naprawdę brak rutyny w tym zawodzie. Jest jeszcze coś co mi w nim imponuje. To wieczny optymizm i uśmiech. Jest niesamowity. Zawsze jak przychodzę do pracy pytam go: co dobrego Panie Antoni ? a on zawsze odpowiada tak samo: Wszystko dobre, oby tak dali :) 
Szkoda że optymizmem nie można się zarazić.  Jesień zawsze mnie tak dziwnie nastraja. Tak naprawdę bardzo lubię tą porę roku, ale zimno jakie jej towarzyszy i krótsze dni sprawiają, że nie umiem się 

odnaleźć w nowej rzeczywistości. Wczoraj Ktoś, kto czasem próbuje mi coś "włożyć do głowy" powiedział mi, że zrobiłam ładne zdjęcie.  Kurcze to było bardzo miłe, tyle że to zdjęcie było z przed roku. Ale to nic i tak poczułam się lepiej. Zaraz sobie upiekłam ciasto. A w między czasie kurier przywiózł mi nowy komputer. Potem jeszcze tylko kubek gorącej herbaty i kawałek ciasta pomarańczowego

                                           Potem jeszcze wieczorna wymiana sms-owa z moim Braciszkiem.

 Już mogę spać spokojnie. 
Dobranoc.
Niektóre dni układają się jak puzzle i kończą się bardzo przyjemnie prawda ? 

Przepis na ciasto pomarańczowe na "Słodkich Cudach"
Udanego wieczoru :)


3 komentarze:

Daktyle w czekoladzie pisze...

Dobrze mieć wokół optymistycznych ludzi wtedy samemu też ma się lepszy nastrój. Ciasto pyszne! Przenosisz słodkie przepisy na drugi blog?

asia white kitchen pisze...

Tak, zapraszam na drugi blog http://slodkiecuda.blogspot.com :) Tam są wszystkie przepisy na ciasta.

Beatrice pisze...

Kochana, przede wszystkim gratuluję nowego kompana :-) ładny? :-)
Też tak mam jak Ty, niby lubię jesień, za smaki, aromaty, to ciepłe słońce, jednak jakoś trudno wpaść w taki dobry nastrój, który towarzyszył latem, brak takiego optymizmu. Ale powiem Ci, że jesień kojarzy mi się z czymś dobrym, lubię przyjść po pracy i zrobić herbatrkę, opatulić się w koc i czytać książki. Tego nikomu nie oddam:-)
A to zdjęcie ciasta jest cudne, ten kawałek pomarańczy nadaje mu tyle ciepła i radości, a samo ciasto wygląda tak, że od razu chciałoby się je zjeść :-)
Trzymaj się ciepło:-)
PS. Kupiłam blendę tak nawiązując do naszej niedzielnej rozmowy - jutro zobaczymy jak mi z nią pójdzie;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...