28 grudnia 2013

A bo tak mi się chce


A bo tak mi się chce śniegu w grudniu. Wolnego po świętach. Żeby nie bolał mnie kark ( bo boli). Żeby w radiu była radosna muzyka i nie było reklam. Marek Niedzwiecki nadaje jakieś starocie sprzed 158 laty. O co Mu chodzi ?  Na kuchni pyka rosół.  Wieje... cholerny wiatr doprowadza mnie do szału. 
A bo tak mi się chce czegoś nie grzybowego, bez kapusty i maku. 

Obudziłam się bardzo wygłodniała. Pomyślałam że nie jestem w stanie przełknąć kolejnej porcji pierogów, ani bigosu. Śledzie też nie wchodzą w grę. Może kanapka ? Nie ! Tylko nie kanapki !
Wiem! Placuszki z jabłkami i białym serem. Takie jak robiła mi kiedyś moja Mama :)


Z podanych składników wychodzi 15-16 placuszków

20 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
2 jajka
1/2 szklanki mąki
100 ml mleka
100 ml wody mineralnej gazowanej
szczypta soli
1 łyżeczka esencji waniliowej
1 jabłko
2 łyżki białego sera twarogowego
olej do smażenia
1 łyżka masła
cukier puder do posypania na końcu

Drożdże wymieszaj z cukrem aż będą płynne, przykryj ściereczką i odstaw.
W tym czasie obierz jabłko i wydrąż gniazda z nasionami. Zetrzyj owoc ja grubej jarzynce.
Do drożdży dodaj jajka i mieszając dolej mleko, wodę mineralną, sól, mąkę i esencję waniliową. Na koniec dodaj jabłka i pokruszony w palcach ser. Wszystko wymieszaj, ale niezbyt długo. Tyko do połączenia składników. Ciasto musi być gęste. Rozgrzej olej z dodatkiem masła i dużą łyżką nakładaj porcję ciasta na gorący tłuszcz. Smaż z każdej strony ok 2-3 minut aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Ciepłe placuszki oprósz cukrem pudrem. 
Smacznego !



8 komentarzy:

Ania W pisze...

Marudzisz Asiu :-) Ja tam pierogów bym zjadła... Śladu po nich nie ma. Tak naprawdę to masz rację :
ja sobie gotuję ziemniaki w mundurkach do kefiru ;-)

Natalie pisze...

Zdecydowanie smak dzieciństwa ! Z cukrem pudrem najlepsze :)

Martyna pisze...

Ten ser twarogowy - może być mielony?

asia white kitchen pisze...

Najlepszy jest taki zwykły twarogowy, chodzi o to żeby były wyczuwalne małe kawałki sera w tych placuszkach. Pozdrawiam :)

asia white kitchen pisze...

Aniu to świąteczne menu trochę mi się znudziło. Wybacz, ale czasem muszę pomarudzić, ale tylko przez chwilkę. Już mi przeszło :)
A ziemniaki w mundurkach i to z kefirem…rewelacja :)

whiness pisze...

Do takich smaków zawsze chce się wracać :)
Piękne placuszki.

Daktyle w czekoladzie pisze...

Placuszki są wyśmienite! Kapusta, mak i grzyby jeszcze mi się nie przejadły :)

Marcelina pisze...

Zajadałam się też takimi jak mama robiła! Też mam dość pieroga i śledzia i myślę co dobrego zjeść tu :) Wyglądają przepysznie, a jak ser ma być z grudkami to jeszcze lepiej :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...